Czy Polska jest gotowa na KDP?

Martyn Janduła RK. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa zaprosiło do debaty na temat Kolei Dużych Prędkości w kontekście rozwoju sieci kolejowej w Polsce. – Konferencja ma na celu wznowienie dialogu w sprawie KDP. Należy omawiać tę idę i wspólnie wypracować stanowisko – podkreślał Andrzej Bittel, wiceminister. W dyskusji wzięli udział przedstawiciele branży kolejowej, którzy zastanawiali się, czy Polska jest gotowa na KDP. Kolej Dużych Prędkości co jakiś czas wraca w dyskusji o rozwoju polskiej kolei. Temat ten postanowiło podjąć Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa. – Konferencja ma na celu wznowienie dialogu w sprawie idei KDP, który na jakiś czas został zawieszony. Przyjęliśmy założenie, że trzeba wrócić do tych rozmów i omówić ten projekt, żeby wypracować nasze wspólne stanowisko, które może być pozytywne – podkreślił Andrzej Bittel, wiceminister, jeden z uczestników debaty. – Oczywiście można sobie zadać pytania: "co to znaczy dużych prędkości", "jaka ma być to prędkość", bo pozwolę sobie przypomnieć hipotezą ministra Bilda, która zakłada, że z punktu widzenia potrzeb Centralnego Portu Komunikacyjnego, wystarczy już 240 km/h do skomunikowania lotniska z praktycznie całym krajem – dodał Bittel. Jak wyjaśnił, spotkanie branży kolejowej pozwoliło na podsumowanie całego dorobku polskiego w sferze KDP. – Trzeba to podkreślić, że jest dorobek, bo przecież mamy zdiagnozowaną wiedzę, analizy, potencjał naukowy, biznesowy i gospodarczy. To będzie stanowiło podstawy do decyzji czy KDP powstanie czy nie – podkreślił. Jak podkreślił wiceminister, celem konferencji jest dyskusja, dlatego jako osoba reprezentująca Państwo Polskie, nie chce przesądzać o kształcie sieci KDP, bo to jest element analizy. Nie wykluczył, że projekt „Y” może przekształcić się w bardziej ambitną sieć. – Nie mamy porozumień w związku z połączeniem naszych sieci z naszymi sąsiadami po zachodniej stronie, ale wiemy, że państwa bałtyckie oraz Czesi pracują nad swoimi rozwiązaniami. Może właśnie należy iść w kierunku wschodnim albo na południe i północny wschód. Wszystkie te elementy będziemy brali pod uwagę – zapewnił Bittel. Najpierw szybka sieć wewnątrz kraju Ireneusz Merchel, prezes PKP Polskich Linii Kolejowych przypomniał, że realizacja KPK w obecnej perspektywie połączy 18 dużych ośrodków siecią, która umożliwi czas przejazdu z handlową prędkością co najmniej 100 km/h. Oznacza to, że z miasta oddalonego o 200 km dojedziemy w 2 godz., 300 km – w 3 godz. – Powoduje to, że ta prędkość jest konkurencyjna. Zmieniamy w tej chwili podejście dotyczące możliwości uzyskiwania parametrów linii kolejowych w nowych projektach i koncepcjach, że jeżeli sieć jest ujęta w TENT to wtedy chcemy uzyskać 200 km/h. Być może więcej. Takich linii mamy wytypowanych kilka – zdradził prezes. Zwraca jednak uwagę, że polskie pociągi przy obecnym 3kv, będą mogły rozwijać prędkość do 250 km/h. Koncepcję skupienia się na poprawieniu parametrów sieci wewnątrz kraju pochwalił Andrzej Żurkowski, dyrektor Instytutu Kolejnictwa. – Już w tej chwili prognozy przewozów uzasadniają wybór takiego wariantu rozwoju naszej kolei, żeby zbudować sieć linii szybkich połączeń, które musimy przede wszystkim zbudować wewnątrz kraju. To powinien być nasz główny kierunek – podkreślił. Dodaje, że wystarczy w Polsce podróżnych, którzy pozwolą ekonomicznie uzasadnić projekt. Zaznacza także, że należy uwzględnić głosy partnerów zagranicznych dążących do powiązania się z naszą siecią KDP. – Należy jednak uwzględnić w pierwszej kolejności nasze potrzeby – podkreślił. Branża wykonawców a KDP O KDP dyskutowano również w kontekście wykonawców i roli projektu w ich rozwoju. – Jest on szansą dla rozwoju rynku i gospodarki – komentowała Marita Szustak z Izby Gospodarczej Transportu Lądowego. Zaznaczyła jednak, że gospodarka, biznes, przemysł, zarządca, a przede wszystkim rząd, wszystkie te podmioty muszą iść ramię w ramię z tym projektem, bo tylko wtedy wszyscy mogą odnieść sukces. – Przygotowując się do tego projektu będziemy wiedzieć, jakie rozwiązania chcemy mieć i czy jesteśmy w stanie sami te rozwiązania wytworzyć. Myślę jednak, że nie będzie to problemem, bo PLK już teraz stale podnosi standardy, co przekłada się na rozwój wykonawców – zaznaczyła Szustak. Dodała, że z pewnością rynek zupełnie inaczej będzie wyglądał po 2020 roku. – Będziemy po realizacji kolejnej perspektywy, więc rynek zyska kolejne doświadczenia – podkreśliła.